Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość w terapii par

Psychoanalityczna psychoterapia par – wpływ przeszłości oraz nieświadomości

Podczas naszej I Konferencji w 2016 roku, Mary Morgan wygłosiła referat poświęcony podstawowym aspektom psychoanalitycznej pracy z parami. Mówiła min. o wpływie doświadczeń z przeszłości, nieświadomej dynamice, mechanizmach projekcji i introjekcji oraz kontenerującym potencjale relacji pary. Teoria została zilustrowana opisem pary, w którym możemy zobaczyć jak miłość i nienawiść ścierały się ze sobą i jak rozumienie tych procesów przez terapeutkę pozwoliło parze na twórcze połączenie ich obu oraz zakończenie terapii z sukcesem.

Miłość i nienawiść – jak pomóc parze?

Poniżej kilka wybranych cytatów, które pokazują jak można myśleć o miłości i nienawiści oraz jak korzystać z tego rozumienia w pracy z parą. Wyjściowo w tej parze cała miłość umieszczona była w mężu, nienawiść w żonie.

[…]Wybrałam tę parę ze względu na jeden kluczowy aspekt pracy z nimi – była nim ich trudność w radzeniu sobie z miłością i nienawiścią. Pokażę jak problem ten w relacji dwojga ludzi może znajdować swój wyraz w systemie projekcyjnym. 45-letnia Kay i 55-letni David byli małżeństwem od 5 lat. Dla Davida było to drugie małżeństwo. Jego pierwsza żona zmarła 10 lat wcześniej na raka. Miał z tego związku dwoje dzieci w wieku dwudziestu paru lat.

Gdy spotkałam się z nimi po raz pierwszy, uderzyła mnie przede wszystkim gorycz Kay. Była wściekła, miała poczucie, że związek jest w rozsypce i mówiła, że lepiej by jej było, gdyby była sama. Następnie krzycząc, zaczęła opowiadać, że widziała się już ze swoim lekarzem, bo czuje, że jest bliska załamania. David był bardzo zaniepokojony. Nie mógł zrozumieć, jak to się stało, że sytuacja zrobiła się taka zła, obawiał się, że być może coś między nimi nieodwracalnie się zepsuło. Mówił, że kocha Kay i że nie może znieść patrzenia na nią w takim stanie. Para wydawała się przeżywać traumę. Gdy Kay zaczęła płakać, David wyciągnął do niej rękę, chcąc ją pocieszyć, ale ona ze złością go odepchnęła. Był to szokujący moment, który sprawił, że sama zaczęłam z dużą ostrożnością myśleć o wychodzeniu do niej z pomocą.
[…]Jak to się często zdarza w pracy z parami, czułam, że moja przeciwprzeniesieniowa reakcja na partnerów jest niesymetryczna. Żal mi było Davida, który stracił swoją pierwszą żonę, stał przed ryzykiem utraty drugiej i niesamowicie martwił się o swoje dzieci. Kay natomiast była tak szorstka, wrogo nastawiona i nieskora do dawania, że zastanawiałam się, czy będę w stanie nawiązać z nią emocjonalny kontakt.
Coś jednak musiało się później wydarzyć. Myślę, że zadziałała po prostu stałość settingu i fakt, że choć nie byłam w stanie nawiązać z Kay głębszego kontaktu, jednocześnie nie dawałam się jej odepchnąć. Po kilku miesiącach terapii poczuła się na tyle bezpiecznie, by powiedzieć mi, że w relacji z Davidem „po raz pierwszy w całym swoim życiu pozwoliła sobie poczuć ekscytację”. Zastanawiałam się, co było dla niej tak ekscytujące. Odpowiedziała, że znalazła „miłość”. Zabrzmiało to tak, że na chwilę wszyscy zamilkliśmy. Po kilku minutach powiedziałam, że być może mówi Davidowi i mnie o odnalezieniu zdolności do kochania i bycia kochanym.
[…]Widzimy, że w przypadku tej pary nieświadome przekonanie, że miłość i nienawiść są czymś niebezpiecznym zostało podważone w relacji poprzez doświadczenie drugiej osoby. Pojawił się inny rodzaj kontaktu z tymi silnymi uczuciami, od których przez większość życia oboje trzymali się z dala. Jak zauważa Ogden (1979),
„jeśli odbiorca projekcji potrafi poradzić sobie z wyprojektowanymi ‚w’ niego uczuciami w sposób inny od stosowanego przez projektującego, powstają nowe uczucia, które można uznać za ‚przetworzoną’ wersję tych pierwotnie wyprojektowanych. Częścią tych nowych uczuć może być poczucie, że z wyprojektowanymi uczuciami, myślami i reprezentacjami można żyć bez uszkadzania innych aspektów self oraz wartościowych obiektów zewnętrznych i wewnętrznych”.
[…]Dzięki zrozumieniu tkwiących w przeszłości źródeł lęków każdego z nich, które odżyły na nowo w teraźniejszości, ich system projekcyjny uległ rozluźnieniu. Równolegle nastąpiła zmiana zarówno w ich relacji przeniesieniowej wobec mnie, jak i w moim przeciwprzeniesieniu. Gdy Kay poczuła się w kontakcie ze mną bezpieczniej, zaczęłam czuć zniecierpliwienie i irytację na Davida. Dlaczego nie jest bardziej stanowczy wobec dzieci? Dlaczego to on musi być zawsze tym łagodnym, jak gdyby to do niego należały wszystkie dobre aspekty, a Kay może tylko narzekać i krytykować? David był oczywiście przerażony, że wyrażona wobec którejś z nas złość byłaby niszcząca.
Przełomowy moment nastąpił po kilku miesiącach pracy, gdy zauważyłam, że Kay niespodziewanie okazała ciepłe uczucia dzieciom Davida. Gdy zwróciłam jej na to uwagę, zdała sobie sprawę, że zaskoczyła samą siebie – nie miała takiego zamiaru. Kay, co prawda nie czuła się w tej nowej sytuacji zbyt bezpiecznie, ale miałam wrażenie, że odczuwała jednak odrobinę przyjemności z uwolnienia się od sztywnej roli w relacji z nimi – od bycia nienawistnym opuszczającym obiektem. Był to początek rozluźniania się systemu projekcyjnego oraz rozwoju bardziej realistycznego kontaktu z miłością i nienawiścią, a także integracji tych uczuć w każdym z nich.”
Bibliografia: Mary Morgan „Kluczowe aspekty psychoterapii psychoanalitycznej par: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość”, tłumaczenie: Barbara Suchańska, w: Materiały konferencyjne I Konferencji “Pracując Psychoanalitycznie z Parami”, Warszawa 2016.
Opracowanie : Karolina Pniewska